10 października 2018
  • 0

Nietypowy casting…

Ten wpis pomoże w selekcji dobrego trenera. Tak, dobrze Ci się wydaje, że teraz taka moda, co drugi chce być trenerem. Niektórzy myślą, że staną się dzięki temu sławni, bogaci, będą twarzami marek, pieniądze będą się sypać jak manna z nieba i życie będzie łatwe bez problemow- takich się wystrzegaj w pierwszej kolejności. Tych, którzy mówią tylko o sobie, narzucają Ci swoje zdanie i nie szanują innych oraz…
Po 8 latach (jak ten czas mija 😉 ) myślę, że nauczona na swoich błędach oraz obserwacji z pokora znalazłam te cechy. Aaa i nie jest to tylko idealna sylwetka! ❌ (Chociaż dobrze by było, by nie był to hipokryta- w stylu mówię Ci, jak fit żyć a sama ważę ponad 100 kg).
Tutaj będę szczera do bólu. Selekcja to selekcja! Gotowy? Zaczynamy casting.
 
1. Wiedza– ta z praktyki a nie tylko teorii. A raczej umiejętność jej przekazania. O tym, że każdy przypadek jest inny doskonale wiesz. Nie ma dwóch takich samym osób, nawet bliźniaki są inne wbrew pozorom… Wiem, bo mam siostrę bliźniaczkę😊 Wyobraź sobie, że idziesz na trening a ten chcąc nauczyć Cię przysiadu- robi Ci wykład o tym. Jesteśmy tylko ludźmi wiec… naukowo udowodnione jest, że zapamiętujemy zazwyczaj pierwszą i ostatnią wskazówkę! Prawdopodobnie wszyscy wokół słuchali uważnie, a Ty czułeś się jak Janusz pamiętając tylko o stopach i oddychaniu. Hmmm a co z kolanami itp? No właśnie… Dlatego oprócz wiedzy, ważna jest umiejętność jej przekazania. 😉
1/4 kandytatów odpadła 😀 
 
2. Doświadczenie– najprościej zapytać innym podopiecznym tego trenera proste pytanie- co myślą o współpracy z tym człowiekiem?  Co im się podoba a co by zmienili? Jeśli chcesz dowiedzieć się tego o mnie zapraszam do zakładki- co mówią o mnie inni?
 
3. Empatia – uważam, że bez tego nie da się zbudować zaufania i relacji. Wyobraź sobie, że miałaś/łeć bardzo ciężki dzień. Od samego rana dzieci nie chciały jeść, mąż miał pretensje, że nie wyprasowałaś mu koszuli (to temat na inny wpis), pies zjadł Twoje ulubione buty a Twój szef nawrzeszczał na Ciebie bo miał też zły dzień. Płakać Ci się chce! Masz dość! Najchętniej to.. kopiłabyś paczkę lodów, odpaliła Bridget i nie wychodziła z łóżka. Ech, no ale masz jeszcze trening, bo w końcu się zdecydowałaś. Jak to mówią: tyłek sam się zrobi. Wchodzisz do klubu, płacz na końcu nosa a  u progu wita Cię, uśmiechnięta recepcjonistka. Jeszcze mogę wyjść! – myślisz. Teraz masz dwie opcje, wybierz tą, która najmocniej Ci odpowiada:
 
Opcja A: Podchodzi do Ciebie Twój, nowy trener, wita się z Tobą, pyta jak tam? W ogóle to uwielbiam to pytanie <sarkazm>. Mówisz mu, że masz zły dzień a ten… – super to chodź bo dzisiaj lecimy z planem na tyłek. Serio??? To tak jak ze spotykaniem znajomego… Opowiadasz mu co się stało a on- „super!” i zaczyna mówić o sobie. Znasz takiego kogoś? Ja owszem, po spotkaniu z kimś takim czuje, że moje problemy są większe bo ten mi dodał jeszcze swoich. DRAMAT! Dobra to mamy to i oczywiście idziesz na sale. Po pierwsze masz wrażenie, że wszyscy się patrzą tylko na Ciebie! Czujesz się jeszcze gorzej, nie możesz się skoncentrować a trener wymaga. Nic Ci nie wychodzi a ten się czepia o jakaś łopatkę. Aaa i jeszcze opowiada Ci o tym jak dzisiaj zrobił omlet. Co Cie to interesuje kiedy Ciebie czeka w domu piekło!
 
Czy wrócisz z przyjemnością do tego trenera? Szczerze! Pamiętaj, że MUSISZ WYMAGAĆ, ale nie tylko od siebie, ale również od osoby, której płacisz za to, aby w odpowiedni sposób się Tobą zaopiekowała. To ma być Twój świadomy wybór.
 
Opcja B: Znowu ta sama akcja, czyli poranek tragiczny i idziesz na trening. Podchodzi do Ciebie trener, uśmiecha się… – I z czego się cieszysz?! Myślisz i siła woli robisz to samo. Hmmm w sumie chyba nie będzie tak źle. Wita Cię serdecznie pytając, jak Ci minął dzień? Widać, ze w oczach ma szczerość a nie pyta by odwalić dobre maniery. Wzdychasz i chcesz wyrzucić z siebie, to co się wydarzyło, ale… Właśnie tu nie ma „ale”, to Twój trener, więc jeśli chcesz to możesz mu to powiedzieć i razem znajdziecie rozwiązanie. Następnie zamista strofowania słyszysz kolejne pytania i widzisz, że ten człowiek szuka rozwiązania, nie oceniając nikogo (możesz krzyczeć na rodzinę, ale nie pozwolisz mówić o nich źle). Pyta czy chcesz się wyżyć dzisiaj czy wolisz np. dzisiaj zrobić jednostkę mobilności i stretchingu. Szoook serio? Mam wybór?
 
Widzisz dwie sytuacje? Żyjemy w takich czasach, że czasami zapominamy (my trenerzy), że nikt nie żyje jak trener więc… zrozumienie i empatia to naprawdę ważne elementy.
 
4. Pokora i chęć rozwoju– nikt nie jest nieomylny. Okazuje się, że im więcej ktoś ma wiedzy i doświadczenia ten ma więcej w sobie pokory. Po tym poznasz też doświadczonego i dojrzałego trenera. Im więcej wiesz, tym bardziej zdajesz sobie z tego sprawę, że to dopiero kropla w morzu. Pokora to wartość, która pomaga w tym, aby się rozwijać. Osobiście jestem uczulona na bezczelne zadufanie i nieomylność. Ludzie, którzy chcą się doskonalić – szukają najlepszych rozwiązań i nie maja problemu z tym by np pytać innych i prosić o pomoc. Dlatego to nie jest ujma na honorze, aby zapytać mojego osteopatę czy wykształconego dietetyka o ich opinię w sprawie. 
5. Sylwetka???- z tym pytaniem Was zostawię. Odpowiedzcie sobie sami, czy sylwetka to ważna cecha dobrego trenera? Może najważniejsza i powinna być punktem 1? A może nie jest to istotne, dopóki nie jest to przesadna otyłość albo anoreksja? Czekam na Wasze opinie w komentarzach 🙂 
 
I jak? Casting został zakończony! Mam nadzieję, że teraz będzie Ci łatwiej wybrać właściwą osobę do prowadzenia treningów. Wybierz najlepiej, jak potrafisz, bo zdrowie i życie mamy jedno. 

Add Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Chcesz dowiedzieć się więcej o moich ofertach?
Subskrybuj mój newsletter!

Subskrybuj mój newsletter!